niedziela, 15 kwietnia 2018

Praga- wycieczka po lokalnych perfumeriach


W ubiegłym tygodniu miałem okazję ponownie odwiedzić Pragę, a przy okazji (poza piciem piwa) zrobić zwiad po lokalnych perfumeriach. Przed wyjazdem przygotowałem się i wybrałem dwie perfumerie niszowe, które zaplanowałem odwiedzić. Zwiedzając miasto natknąłem się wprawdzie na sieciówki tj. Douglas, Sephora oraz Notino, ale nie znalazłem w nich niczego, czego nie ma w Polsce.

Obie perfumerie, które chciałem odwiedzić mieszczą się w obrębie zabytkowego Starego Miasta i usytuowane są w stosunkowo małej odległości względem siebie. Pierwszym z odwiedzonych przeze mnie miejsc była Royal Perfumery Prague mieszcząca się przy ulicy 45 Václavské náměstí , Prague - 1 (w pobliżu Muzeum Narodowego). Podczas odwiedzin wyjątkowo zainteresowała mnie półka eksponująca większość linii zapachowych marki Caron, którą darzę ogromną sympatią. Udało mi się zapoznać mój nos z zapachami Pour Un Homme de Caron Sport, Yuzu Man i L'Anarchiste, których od dłuższego czasu poszukiwałem. Drugim brandem, który zwrócił moją uwagę był AK France, będący stosunkowo nowym graczem na rynku perfum. Dwie ich kompozycje uważam za interesujące- Sevan (paczula w bardzo przyjemnym wydaniu) oraz VL.P No.1 (orientalno-animalno-słodka woń). Pozostałe perfumy z oferty sklepu były mi w większości znane, dlatego nie spędziłem w nim więcej czasu i ruszyłem do perfumerii Egoist Royal Parfums (Husova 240/5, 110 00 Staré Město).

 W tym miejscu spędziłem zdecydowanie więcej czasu ze względu na ciekawszą ofertą oraz wyjątkowo przyjazną atmosferę. Lokal jest nieco większy, niż poprzedni i wyróżnia go duża ilość marek niszowych (część z nich nie jest dostępna w Polsce). Najwięcej czasu poświęciłem na zapoznanie się z pełną ofertą perfum MDCI, Franck Boclet oraz Dali Haute Parfumerie. Kompozycje MDCI podobały mi się najbardziej ze wszystkich. Moimi faworytami były dwa zapachy z rodziny fougeré (Invasion Barbare i La Barbier de Tanger) oraz jeden szyprowy (Chypre Palatin). Chypre Palatin był mi już wcześniej znany, ponieważ miałem kiedyś dekant podróżny tego zapachu, a nawet przymierzałem się do  kupna flakonu. 



Następnie poświęciłem czas dwóm kompozycjom, których nie mogłem powąchać nigdzie w Polsce: Montale- Aromatic Lime oraz Micallef- Spicy for Him. Pierwszy z nich okazał się być zapachem szyprowym bardzo zbliżonym do R. Pigueta- Bandit (o ponadprzeciętnych parametrach), zaś drugi w bazie przypominał mi "do bólu" jedną z moich ulubionych retro woni (Ted Lapidus- Lapidus Pour Homme). 
 


Jak to zwykle bywa w moim przypadku, na pamiątkę z podróży postanowiłem przywieźć sobie perfumy, które nie są u nas dostępne. Z tego powodu zdecydowałem się na markę Prudence. Szukałem zapachu odpowiedniego na ciepłą porę roku, a nie będącego zarazem typowym świeżakiem. W perfumerii z linii męskiej dostępne były takie pozycje, jak: Alexis, Augusto i Petr. Zdecydowałem się na zakup tego ostatniego, ponieważ klimatem najbardziej pasował do mojej kolekcji. W najbliższym czasie wezmę go pod lupę i opiszę moje odczucia na jego temat. Perfumerię Egoist Royal Parfums z czystym sumieniem polecam każdemu pasjonatowi perfum zwiedzającemu Pragę.



Ostatnim przystankiem mojej perfumeryjnej podróży po Pradze okazała się (zupełnie niespodziewanie) odwiedzona przeze mnie wystawa poświęcona Salvadorowi Dali oraz Andy'emu Warholowi, mieszcząca się w Gallery of Art Prague (Celetná 15, 110 00 Staré Město). Wybrałem się tam nie mając pojęcia, że na ekspozycji znajdę dwa rodzaje zestawów perfum Salvador Dali (również w miniaturze).




W części poświęconej Warholowi dostrzegłem również dwie słynne grafiki poświęcone perfumom Chanel nr. 5.


Moją olfaktoryczną wycieczkę po Pradze uważam za bardzo udaną i zachęcam Was do uwzględnienia wyróżnionych we wpisie miejsc podczas Waszych podróży.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ted Lapidus- Lapidus Pour Homme