niedziela, 10 czerwca 2018

Budapeszt- perfumeryjny przewodnik


Od bardzo dawna zabierałem się do zrobienia wpisu poświęconego perfumeriom niszowym w Budapeszcie. Dzisiaj nadszedł czas, aby podzielić się moją wiedzą w tym temacie. Dość często wypoczywam w stolicy Węgier i miałem już wiele okazji, żeby przyjrzeć się z bliska lokalnym drogeriom typu Müller, sieciówkom t.j. Douglas, oraz wyżej wspomnianym perfumeriom niszowym. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że warto jest odwiedzić te sklepy ze względu na nieco zróżnicowany względem polskiego asortyment i dość ciekawe sezonowe promocje. Pozostawiając jednak mainstream na boku, przedstawiam trzy perfumerie: Le Parfum, Neroli oraz Madison. Są to perfumerie niszowe, w których każdy miłośnik zapachów może znaleźć coś dla siebie. Wszystkie trzy lokale znajdują się w zasadzie w samym centrum miasta. Mój przewodnik zaczniemy od perfumerii Le Parfum.

Le Parfum - Zólyomi Zsolt


Perfumeria ulokowana jest przy placu Deák Ferenc tér, a dokładniej mówiąc przy Erzsébet tér 9-10. Właścicielem lokalu jest Zsolt Zólyomi, który poza prowadzeniem perfumerii aktywnie bierze udział (jako prowadzący) w warsztatach perfumeryjnych m.in. z kreowania zapachów, udziela wywiadów oraz dzieli się swoją wiedzą na temat perfumiarstwa w lokalnych czasopismach i telewizji. Ponadto na swojej stronie internetowej oferuje dodatkowe usługi, takie jak np. doradztwo w wyborze perfum. Skupiając się jednak na asortymencie- wewnątrz lokalu możemy znaleźć takie perełki, jak flakony sprzed reformulacji od Mony di Orio oraz zróżnicowane marki niszowe, jak: Etro, Frapin, Olfactive Studio, Penhaligon's oraz nieco droższe t.j.: Puredistance, Aedes de Venustas, czy też Grossmith. Poza perfumami, Le Parfum w swojej ofercie posiada świece zapachowe oraz dyfuzory do pomieszczeń. Jako ciekawostkę dodam, że na miejscu można kupić ok. 1-mililitrowe sample perfum, które nie posiadają atomizerów (niestety). Więcej informacji na temat Le Parfum- Zólyomi Zsolt znajdziecie klikając TUTAJ.


Niecałe pół kilometra dalej od placu Deák Ferenc, kierując się w stronę ulicy Váci, znajduje się drogeria Douglas, a nieco dalej Müller. Pomiędzy nimi, przy ulicy Régi posta 19, mieści się kolejna niszowa perfumeria- Neroli.

Neroli - Parfum & Luxe 


Lokal ten wywarł na mnie ogromne wrażenie, ponieważ pod względem asortymentu perfumeria ta przypominała mi rodzimą Quality Missalę. Podobnie jak Le Parfum, Neroli w swojej ofercie posiada również bardzo zróżnicowaną ofertę światowych marek. Ku mojemu zaskoczeniu, po wejściu do środka, w oczy rzucają się pięknie wyeksponowane półki z pełną linią Amouage, Widian, Maison Francis Kurkdjian, większość pozycji od Creed, MDCI, Montale, a także wiele, wiele innych. Odkryłem tam nową markę Fort & Manle, z którą w Polsce nie miałem jeszcze do czynienia. Po kilku testach blotterowych śmiało mogę stwierdzić, że brand ten prezentuje orientalne kompozycje zapachowe (w mojej opinii ponadprzeciętne). Być może przy okazji kolejnej wizyty przyjrzę się bliżej tym kompozycjom i zaopatrzę się w sample. W Neroli możemy także kupić ekskluzywne akcesoria do klasycznego golenia, świece zapachowe, bath & body do niektórych linii zapachowych oraz sample. Największa ciekawostka, jaką znalazłem w Neroli to marka Viktoria Minya, która należy do Węgierki, która jednocześnie jest autorką wszystkich pięciu kompozycji. Więcej informacji na temat Neroli- Parfum & Luxe znajdziecie klikając TUTAJ.




Ostatnim punktem mojego perfumeryjnego przewodnika po Budapeszcie jest perfumeria Madison- dla mnie wisienka na torcie. Zdecydowanie zasługuje ona na maksymalną ocenę w kategoriach asortyment, klimat i lokalizacja. Uważam, że to najbardziej luksusowa perfumeria niszowa w stolicy Węgier.

Madison


W przeciwieństwie do dwóch pozostałych perfumerii, znajduje się ona nieco dalej, przy ulicy Andrássy, a dokładniej przy numerze 26 (nieopodal stacji metra Opera). Już od samego przekroczenia progu można zauważyć, że klimatem przypomina XIX-wieczną aptekę. Dopiero w drugiej kolejności rzucają się w oczy najbardziej pożądane, luksusowe marki perfum, t.j. Roja Dove, Clive Christian, Kilian, Frederic Malle. Nie zabrakło również takich brandów, jak Nasomatto, Orto Parisi, Boadicea the Victorious, Carner Barcelona, Viktoria Minya (podobnie, jak w Neroli) i kilku innych. W przeciwieństwie do opisanych wyżej perfumerii, w Madison nie można kupić sampli perfum, co osobiście uważam za duży minus. Rekompensuje to fakt, że po zakupie jakiegokolwiek flakonu, dostajemy całkiem sporo firmowych próbek z oferty perfumerii. Biorąc pod uwagę ten fakt, sam skusiłem się na niewielkie zakupy i finalnie otrzymałem ok. 10 sampli od Kiliana, Clive'a Christiana i Carner Barcelony (nowej linii orientalnej). Jako ciekawostkę dodam, że Roja Dove skomponował dla Madison perfumy o tej samej nazwie w formie edycji limitowanej z okazji 10 rocznicy istnienia sklepu. Fakt ten świadczy o tym, że Madison to nie pierwsza lepsza perfumeria niszowa. Więcej informacji na temat Madison znajdziecie klikając TUTAJ. 







Mam nadzieję, że zgromadzone przeze mnie informacje ułatwią wam nieco poruszanie się po olfaktorycznej mapie stolicy Węgier, a wasze kolekcje wzbogacą się o kolejne flakony. Na zakończenie zamieszczam fotkę z przygotowań do sesji flakonu Kourosa na tle Parlamentu (zdjęcie znajduje się pod TYM linkiem).

 

2 komentarze:

Franck Boclet- Tobacco