niedziela, 21 października 2018

Dlaczego perfumy vintage są fajne? cz.3


W trzeciej części mojego mini-felietonu dowiecie się co nieco na temat reformulacji perfum oraz tego, gdzie obecnie można odnaleźć ulubione zapachy w pierwotnych/starszych formułach. Wpis ten opieram głównie o swoje doświadczenia, które oczywiście mogą się nieco różnić od waszych.

6. Reforumlacje w obecnie dostępnych retro perfumach.

Raczej nikogo nie powinno to zdziwić, jeśli napiszę, że obecna wersja mojego ulubionego YSL Kourosa nie pachnie tak samo, jak ta wydana przez Paris, bądź Parfum-Corp na przestrzeni lat 1981-1993. To samo zjawisko tyczy się wielu perfum obecnie dostępnych w drogeriach i online. Współczesne wydania pachną zazwyczaj jak namiastka tego, co wydano w dniu premiery i chcąc lub też nie musimy zaakceptować taki stan rzeczy, bowiem perfum w  z dawnych lat podstawowej formule już niestety nie przybędzie. Jednak jest jeszcze pewna opcja, o której chciałbym dzisiaj napisać, aby ułatwić poszukiwania waszych ulubionych zapachów, które pachną tak jak powinny. Trzeba jednak liczyć się z tym, że poszukiwania starych egzemplarzy są zazwyczaj czasochłonne, kosztowne oraz ryzykowne, ponieważ nigdy nie mamy pewności co do kondycji płynu ukrytego w butelce. Jeżeli jednak możemy sobie pozwolić na taki wydatek (często cena flakonu przekracza 500 zł, a czasami nawet 1000 zł) pasowałoby się trochę przygotować, żebyśmy nie kupili podróbki.

W pierwszej kolejności musimy troszeczkę poczytać na polskich i zagranicznych forach, grupach społecznościowych, jak się prezentowała starsza odsłona poszukiwanego zapachu. Mam tutaj na myśli informacje typu, jaki koncern wówczas rozlewał zapach, jak wyglądał flakon/korek/etykieta/opakowanie. Przedstawię wam je w skrócie na przykładzie Kourosa, któremu na przestrzeni lat przemieściła się nazwa na flakonie, zmieniły się miejsca występowania batch code, aż w końcu został pozbawiony tzw. chromów (srebrnych elementów na dnie i szczycie flakonu).

Pierwszy okres (od dnia premiery)
"Paris" 1981-1986

Drugi okres

"Parfums Corp." 1986-1993

Trzeci okres
"Sanofi" 1993-1999

Czwarty okres
"PPR-GUCCI" 1999-2007

Piątey okres
"L'Oreal" 2008- obecnie

Każda z powyższych dat miała mniejszy lub większy wpływ na to, jak pachną starsze odsłony Kourosa oraz na wygląd flakonu i opakowania. Wymienione powyżej okresy to nic innego jak daty reformulacji. Jeżeli chcemy zaopatrzyć się w starsze odsłony np. Kourosa musimy sprawdzić wygląd flakonu, opakowania i przed zakupem poznać zapach z okresu, który nas interesuje. Jeżeli już przestudiujemy informacje z sieci dobrze by się było uzbroić chociażby w małą próbkę lub dekant zapachu. Nie jest to łatwe zadanie, ale również nie powinno należeć do najtrudniejszych, bowiem perfumoholicy są sobie raczej jak bracia i gdy założymy odpowiedni wątek na forum lub grupie społecznościowej, powinna znaleźć się osoba, która odsprzeda lub "poczęstuje" samplem. Tym właśnie sposobem poznałem najstarsze wersje Kourosa. Gdy posiadamy już odpowiednią wiedzę  oraz próbkę zapachu (przyda nam się do zweryfikowania tego, co zamówimy), możemy wówczas poszukać zaufanego źródła zakupu.

7. Poszukiwania starszych formuł

Najbezpieczniej jest odkupić flakon poszukiwanych perfum od kolegi/koleżanki z forum lub grupy społecznościowej. Aby zminimalizować ryzyko dobrze by było, aby osoba, z którą chcemy dobić targu posiadała spory staż w grupie i udzielała się w niej. Rzecz jasna, nie przekreślam w żaden sposób tutaj osób mniej aktywnych, bądź tych, co niedawno dołączyły do grona perfumowych świrów. Dokonując "kosztownych" decyzji staram się po prostu kierować rozumem, a nie emocjami mi towarzyszącymi. Strony, które śmiało mogę polecić to:

Perfuforum.pl
forum Fragrantica.pl
Grupy społecznościowe na FB:  Ministerstwo Perfum, Forum o Perfumach, Polska Pachnąca

Kolejnymi ciekawymi miejscami do zakupu perfum vintage są portale aukcyjne i ogłoszeniowe. Zacznę od tych drugich, ponieważ polecam je najmniej; mam tutaj na myśli portal OLX.pl. Znajduje się na nim wiele ciekawych ofert, jednakże nie posiada on żadnego dodatkowego zabezpieczenia dla kupującego i tak naprawdę zdajemy się na łaskę wystawiającego przedmiot, czy wyśle on do nas zamówienie, czy też nie. Znam nie jeden przypadek, kiedy wydarzył się nieprzyjemny incydent, a policja nie interweniowała, powołując się na to, że kwota X nie jest wystarczająco "duża". Nasz portal aukcyjny allegro.pl jest nieco bardziej pewny i w przeciwieństwie do OLX.pl znajdują się tam zarówno zarejestrowane firmy, jak i osoby prywatne (przy drugim wyborze podejmujemy ryzyko, jak w przypadku OLX). Kilka z wymienionych firm specjalizuje się w wystawianiu perfum sprzed reformulacji/vintage, lecz nie należy to do najtańszych inwestycji. Dobrą alternatywą wydaje się być ebay.com. Warto w jego przypadku przeszukać rynek lokalny (np. ebay.it, ebay.fr, ebay.de, czy ebay.co.uk), ponieważ oferty mogą się różnić w zależności od kraju. Na tym portalu znajdziemy również zarejestrowane firmy i często życzą one sobie krocie za dany produkt, dlatego tym razem polecam zakup od osób prywatnych z formą płatności PayPal, która nas zabezpiecza i w przypadku, gdy kupimy produkt niezgodny z opisem, przysługuje nam prawo do odesłania towaru i odzyskania pieniędzy.

Ostatnim miejscem, o jakim warto wspomnieć są lokalne, małe perfumerie, które dysponują zarówno nowym towarem, jak i vintage. Często produkty te pochodzą z zagranicy i niejednokrotnie mogą być używane, dlatego w tym wypadku warto mieć próbkę zapachu, o której wspominałem kilka akapitów wyżej. Cena produktów w takim miejscu z reguły zależy już od naszych zdolności negocjacyjnych oraz od tego, czy jesteśmy stałymi klientami, czy też nie. Im bardziej jesteśmy zżyci z taką perfumerią, tym ceny z czasem będą stawać się dla nas atrakcyjniejsze i niejednokrotnie pojawi się możliwość zdobycia zapachu na zamówienie. 

Podczas naszych podróży warto również odwiedzać takie perfumerie, ponieważ czasami w dobrej cenie można znaleźć zakurzony, stary, często nieużywany flakonik. Z moich obserwacji wynika, że warto rozglądać się we Włoszech, Francji, Hiszpanii i Holandii. Wszyscy posiadamy dostęp do google.pl,  więc nie powinniśmy mieć problemów ze zlokalizowaniem perfumerii w miejscowości, do której zmierzamy na wypoczynek.   

C.D.N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Franck Boclet- Tobacco